poniedziałek, 7 marca 2016

Hi!

Mimo, że już marzec za oknami nadal szaro i zimno. Oto moje poprawiacze nastroju: dobra książka, pachnące świeczki i oczywiście herbata.
 Ostatnio jestem zakochana w rooibosie. Mogę pić go w każdej ilości.

I oczywiście wieczory z książką. Obecnie jest to opowieść o kolei transsyberyjskiej, jej historii, oraz o Rosji.
Kolejnym poprawiaczem humoru są oczywiście zakupy, ale o tym w kolejnym wpisie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz